Medicenter - tabletki na poronienie

Organizacja Girlinneed wspiera kobiety, które zaszły w nieplanowaną, niechcianą ciążę. Przedmiotem naszej działalności jest edukacja i przekazywanie wiedzy na temat najbezpieczniejszej metody usuwania ciąży – aborcji farmakologicznej, a także dystrybucja tabletek poronnych pozwalających kobiecie wykonać ten zabieg samodzielnie w warunkach domowych.

Najważniejszy jest dla nas Twój komfort i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego w całym procesie — od pierwszego kontaktu do czasu po zabiegu każda kobieta może w nieograniczony sposób korzystać z konsultacji i wsparcia współpracujących z nami lekarzy. To nie aborcja, ale społeczne przekonanie, że kobiety powinny w każdej sytuacji, w której zachodzą w ciążę urodzić, jest przyczyną cierpienia. Czas to zmienić. Z naszą Organizacją usuniesz ciążę legalnie i bezpiecznie. Bez niewygodnych pytań, bez niepotrzebnych komentarzy, bez oceny.

Ludzkie dramaty

15-latka z Indonezji, która doznała traumy i stała się ofiarą czynu kazirodczego, została skazana za aborcję. Wyrok brzmiał 6 miesięcy więzienia. Do Indonezyjskiej Komisji Sądowej wpłynęła skarga na trzech sędziów złożona przez obrońców praw kobiet i dzieci, na tych samych, którzy zadecydowali o uwięzieniu nastolatki.

Opinia publiczna była oburzona. Wciąż pojawiające się pytania skupiały się wokół jednego tematu — jak mogło dojść do takiego krzywdzącego wyroku, jak to możliwe skoro dziewczynka zaszła w ciążę w wyniku gwałtu. Jak wskazały wyniki przeprowadzonego śledztwa, oprawcą pokrzywdzonej był jej 17-letni brat, który wielokrotnie gwałcił siostrę. 17-latek przyznał się do popełnionego przestępstwa. Został jednak skazany nie za gwałt, ale za seks z osobą niepełnoletnią. Obrońcy praw człowieka domagali się zmiany wyroku. Według nich dziewczynka stała się ofiarą, a aborcja w jej przypadku była uzasadniona z przyczyn medycznych.

W Indonezji postrzeganej jako kraj Trzeciego Świata, tak jak mogłoby się wydawać również w nowoczesnej Polsce, aborcję wciąż postrzega się wyłącznie w czarno-białych barwach. W Polsce istnieją trzy przypadki, które zezwalają lekarzom na przeprowadzenie aborcji farmakologiczne. Mają się one jednak nijak do rzeczywistości i potrzeb kobiet w tym zakresie.

Nasza Organizacja powstała po to, aby przeciwdziałać nie tylko takim sytuacjom.

Prawdą jest, że kobiety przerywające ciążę są nie tylko ofiarami gwałtu, albo podejmują decyzje o usunięciu ciąży gdy zagraża ona ich utratą zdrowia ani życia. Od wieków u podłoża decyzji aborcyjnych leżą również względy socjoekonomiczne lub osobiste.

Dbamy o to, aby niezależnie od okoliczności zajścia w ciążę kobieta miała dostęp do osiągnięć współczesnej medycyny i mogła przeprowadzić zabieg usunięcia ciąży w warunkach domowych. Bez konieczności tłumaczenia się z podętych decyzji, bez konieczności wychodzenia w domu, w pełni bezpiecznie i legalnie.

Czasochłonna, kosztowna turystyka aborcyjna

Alternatywą dla zabiegów aborcji farmakologicznej może być skorzystanie z zabiegu, w kraju, w którym aborcja jest legalna. Często wybieranym kierunkiem jest Słowacja, czy Wielka Brytania. Tam w przychodniach, które obsługują pacjentki w naszym rodzimym języku, kobiety mogą liczyć na zabieg. Jeśli kobieta dysponuje odpowiednią sumą pieniędzy, do tego może pozwolić sobie na wyjazd poza granice Polski bo może sobie zafundować urlop to może skorzystać z potajemnej aborcji.

Równoległe od lat rozwija się również biznes w podziemiu aborcyjnym, które oferuje zabiegi chirurgiczne. W tym przypadku odpada czas związany z przejazdem ale wzrasta zagrożenie dla życia i zdrowia. Niestety warunki, okoliczności jak i osoby, które przeprowadzają takie zabiegi pozostawiają wiele do życzenia. Brak legalności takich operacji w środowisku polskim powoduje, że osoby które się tego podejmują bardzo często nie mają do tego uprawnień.

Każde z tych rozwiązań jest nie tylko kosztowne (nie licząc kosztów przejazdu i pobytu to wydatki rzędu 1000 – 3000 zł) ale przede wszystkim ingerujące w organizm kobiety.

Prawa reprodukcyjne człowieka

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) definiuje prawa reprodukcyjne jako prawa wszystkich ludzi do decydowania swobodnie i odpowiedzialnie o liczbie i czasie sprowadzenia na świat dzieci, prawa do informacji, a także prawa do utrzymania najwyższego standardu zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Ponad nimi jest również prawo do podejmowania decyzji dotyczących ich reprodukcji w sposób wolny od dyskryminacji, przymusu i przemocy. Regulacje prawne dotyczące tematyki aborcyjnej obowiązujące w danym kraju albo są zbieżne z tymi prawami albo się z nimi rozmijają.

W Europie pozostają już tylko dwa kraje, w których obowiązują niezwykle restrykcyjne przepisy aborcyjne. Należy do nich Malta i Polska. Są to kraje, które od lat nie stoją po stronie godności, szacunku, zdrowia i praw człowieka.

Uchwalona w 1993 roku ustawa to wynik tzw. kompromisu aborcyjnego. Obowiązujące prawo antyaborcyjne w Polsce dopuszcza przeprowadzenie aborcji tylko w 3 przypadkach, kiedy:

1. Ciąża jest wynikiem gwałtu,

2. Życie matki jest zagrożone,

3. Stwierdzono ciężkie i nieodwracalne wady płodu.

Każdy przypadek wymaga uruchomienia określonej procedury. A to angażuje czas, czas który w przypadku aborcji farmakologicznej jest niezwykle istotny bo przecież ta jest nieinwazyjnym, bezpiecznym zabiegiem tylko do 9 tygodnia ciąży.

Polska zapowiada dalsze obostrzenia. W Sejmie pojawił się projekt, który znosiłby możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu.

Aborcja po polsku – najgorsze w aborcji jest bycie w ciąży

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego przebadali blisko 1000 kobiet z 30 klinik w USA. 231 z nich odmówiono wykonania zabiegu aborcji z uwagi na fakt, iż ciąża była zbyt rozwinięta. Wszystkie kobiety poddawano badaniom, które powtarzano cyklicznie przez pięć kolejnych lat. Jak wskazują opracowania tych badań kobiety, u których nie przeprowadzono zabiegu aborcji odczuwały niepokój, miały niższą samoocenę, nie potrafiły cieszyć się z życia. Ogólne samopoczucie tych kobiet było nieporównywalnie gorsze niż kobiet, które po podjęciu decyzji o aborcji, mogły wykonać zabieg.

Opiniotwórcze centra wpływu w Polsce twierdzą, że kobiety, które usuwają ciążę są pogrążone w depresji, niepokoju i innych skrajnie negatywnych emocjach. Fakty jednak są zupełnie inne. Największą traumą dla kobiety jest niechciana ciąża i urodzenie dziecka na które nie jest przygotowana.

Wyniki badań naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego nie są jedynymi, które obalają mit syndromu postaborcyjnego. Nie oznacza to oczywiście, że objawy przeżywanego problemu się nie pojawią. W końcu aborcja nie jest codziennym wydarzeniem. Są jednak powszechne. Nikt tego nie zmieni. To fakt, o którym nie mówi się publicznie. Jedna na trzy kobiety podejmuje decyzję o usunięciu ciąży. Niezależnie od pobudek, które jej przysłaniały zalecane jest aby kobieta w całym procesie nie była odosobniona. Ważne jest aby miała dostęp nie tylko do fachowej wiedzy, ale również do wsparcia specjalistów, a także by mogła liczyć na opiekę osoby bliskiej w czasie samego zabiegu.
Jest to istotne nie tylko z uwagi na jej komfort psychiczny ale przede wszystkim z uwagi na wiele nieprawdziwych informacji krążących na temat procedur aborcyjnych i doświadczeń kobiet.

Niechciana ciąża, co dalej?

Jeśli zaszłaś w ciążę na którą nie jesteś przygotowana, uważasz że to nie jest odpowiedni moment na wychowywanie dziecka, nie martw się. Pierwsze co powinnaś zrobić to na spokojnie przeanalizować sytuację. Niezależnie od okoliczności zawsze istnieje kilka rozwiązań. Możesz urodzić i wychowywać dziecko, możesz urodzić i oddać dziecko do adopcji, możesz także usunąć ciążę. Czas na przemyślenia jest niezwykle ważny. Dzięki niemu podejmiesz świadomą, rozważną decyzję, której będziesz pewna, której potem nie będziesz żałować.
Jeśli chcesz porozmawiać na ten temat, jeśli ważna jest dla Ciebie atmosfera wsparcia i zaufania skorzystaj z pomocy naszych specjalistów. Możesz do nas zadzwonić lub napisać.

Tabletki poronne bez recepty – aborcja w domu

Tabletki poronne to lek, który pozwala usunąć ciążę we wczesnym jej etapie w warunkach domowych. Stosuje się je do 9 tygodnia ciąży. Wymagają recepty wydanej przez ginekologa, której w Polsce lekarz nie wystawia. Fakt, że w Polsce zabieg aborcji farmakologicznej jest nielegalny, kobiety muszą zaopatrywać się w leki najczęściej korzystając z kontaktów znajdujących się w internecie. A tutaj ogłoszeń jest dziesiątki. Nie wszyscy dystrybutorzy tabletek poronnych są uczciwi.

Niestety polskie prawo, które zakazuje usuwania ciąży na jej wczesnym etapie w żaden sposób nie pomaga kobietom. Na rynku wciąż wzrasta ilość naciągaczy i oszustów.

Postanowiliśmy sprawdzić co tak naprawdę oferują. Wątpliwi sprzedawcy najczęściej wysyłają arthrotec lub arthrotec forte plus jedną większą tabletkę niewiadomego pochodzenia, bez opisu, wyciętą z blistra. Uważaj to są albo zamienniki albo podróbki.

Pamiętaj – leki poronne nabywaj tylko ze sprawdzonych źródeł.

Postaw na doświadczenie i praktykę medyczną

Nasza Organizacja posiada rozbudowaną sieć kontaktów, do tego działa w wielu miejscach na świecie (Holandii, USA, Kanadzie, Niemczech). Działamy w kraju, w którym aborcja jest legalna w związku z czym dostarczając tabletki poronne nie łamiemy prawa. Dostarczamy oryginalne leki, a więc tabletki, które są w blistrach, mają opisy, datę ważności a także nazwę handlową. Tabletka Mifepristone 200 mcg jest w jednym blistrze, natomiast tabletki Misoprostolu w trzech blistrach po 4 sztuki. Zapewniamy gwarancję jakości i pełną anonimowość.

Zanim złożysz zamówienie

  1. Wykonaj test ciążowy
  2. Celem potwierdzenia ciąży udaj się do ginekologa
  3. Daj sobie czas i podejmij decyzję
  4. Nie poddawaj się naciskom osób trzecich, decyzja musi zostać podjęta samodzielnie
  5. Jeśli masz pytania, wątpliwości wynikające z braku wiedzy skorzystaj z wiedzy naszych specjalistów kontaktując się z nimi telefonicznie lub poprzez email
  6. Zamów leki korzystając z formularza zamówień
  7. Odbierz przesyłkę, pojawi się pod wskazanym przez Ciebie adresem w czasie nie dłuższym niż 2 dni od wysłania zamówienia
  8. Płatność za leki zawsze odbywa się przy odbiorze, bądź na nią gotowa
  9. Postępuj zgodnie z załączoną instrukcją
  10. W przypadku niejasności, potrzeby rozmowy czy pomocy, niezależnie od etapu kontaktuj się z naszymi specjalistami

Doświadczenie „legalnej aborcji” w Polsce

Polskie szpitale nie są przygotowane ani na to aby zapewnić godne warunki do rodzenia, ani tym bardziej aby pomóc kobiecie dziecka nie urodzić. Choćby z tego powodu warto się edukować i w przypadku wystąpienia potrzeby usunięcia ciąży wiedzieć jak to zrobić samodzielnie w domu.

Miałam 21 lat. Odkąd skończyłam osiemnaście lat wiedziałam, że chcę mieć dzieci. Byłam bardzo zakochana w mężczyźnie, z którym spotykałam się od 3 lat, a który dziś jest moim mężem. Gdy zaszłam w ciążę, byłam na II roku prawa. Miałam wielkie ambicje i jeszcze większe plany na przyszłość związane z tym zawodem. Ale ani przez chwilę nie przyszło mi do głowy, aby ciążę usunąć. Mój mąż wspierał mnie, był troskliwy i taki kochany.

Szczęście runęło w 10 tygodniu ciąży. Wówczas dowiedzieliśmy się, że rozwijający się płód ma takie nieprawidłowości że dziecko urodzi się martwe lub żywe. Obydwoje z mężem byliśmy zdruzgotani. Diagnozę potwierdziliśmy jeszcze u dwóch innych lekarzy. Wszyscy byli zgodni. Stwierdzono ogromne zagrożenie tego, że dziecko może nie przeżyć porodu, a jeśli nawet przeżyje – będzie je czekało wiele operacji.

W głowie wciąż pojawiały się pytania. Co dalej? Co zrobić? Nie chciałam ryzykować, w końcu miałam dopiero 21 lat. Podjęłam decyzję o aborcji.

To, co wydarzyło się w szpitalu, jest trauma do dziś. Właściwie z chwila podjęcia decyzji, aż do wypisu ze szpitala byłam traktowana jak przedmiot. Leżałam na sali, z kobietami które albo czekały na poród, albo trzymały w rękach zdrowe dzieci. Nikt nie pomyślał o udzieleniu mi pomocy psychologa. Nikt nie zapytał jak się czuję i czy czegoś nie potrzebuję. Widziałam za to spojrzenia pielęgniarek i lekarzy, które jednoznacznie wskazywały na to, że Ci ludzie nie mają dla mnie współczucia ani zrozumienia dla podjętej przeze mnie decyzji. To ta, która zabiła swoje dziecko – usłyszałam raz w rozmowie dwóch pielęgniarek.

Gdy wymiotowałam i byłam tak słaba, że nie byłam w stanie nawet zaspokoić swoich potrzeb fizjologicznych nikt nie podał mi pomocnej ręki. Aż przyszło najgorsze. Gdy poroniłam lekarz wcale nie usunął pozostałości ciąży i mam wrażenie celowo pozostawił je tak, abym musiała je oglądać.

Po wyjściu ze szpitala ponad dwa lata byłam w depresji. Mój mąż, moja rodzina i bliscy byli ze mną. Pomagali mi. Myślę że gdyby nie oni ta trauma mogłaby trwać aż po dzisiejszy dzień. Od tamtego czasu minęło 5 lat. Dzisiaj z jeszcze większą świadomością wiem jak ważne jest by mieć wybór. Jestem przeciwniczką ustawy antyaborcyjnej, która pomimo tego że stwarza warunki do usunięcia ciąży w warunkach szpitalnych w trzech sytuacjach tak naprawdę dyskryminuje polskie kobiety w każdym z nich.